
Bardzo ciekawe jest, że olej kokosowy zastyga w temperaturze poniżej 25°C, natomiast powyżej przyjmuje konsystencję płynną. Postanowiłam zatem to wykorzystać do produkcji mojego masła, które po wstawieniu do lodówki zastyga i staje się twarde, natomiast po wyciągnięciu i odstaniu kilku minut spokojnie nadaje się do smarowania.
SKŁADNIKI NA MAŁY POJEMNICZEK (około 50g)
- pół szklanki orzechów nerkowca
- 1,5 łyżki oleju kokosowego (w temperaturze pokojowej)
- ząbek czosnku
- dwie gałązki bazylii świeżej lub łyżeczka suszonej
- szczypta soli
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1. Do rozdrabniacza wsadzamy nerkowce, olej kokosowy, świeżą bazylię (lub suszoną), czosnek i sól.
2. Mielimy kilka minut co chwilę otwierając i zbierając masę do środka w celu uzyskania oczekiwanej konsystencji.
Zrobiłam dwie wersje masła. To bardziej zielone (zdj. poniżej) jest ze świeżą bazylią, która podczas mielenia puściła soki i zabarwiła masło na zielono...
...oraz wersję z suszoną bazylią, gdzie masa przybiera odcień orzechów. Oba jednakowo smaczne!